Zaraz na porodowke, Asia szczesliwa bo na porodowce jest nasza znajoma ktora Marysie przyjmowala :) a to byl nasz najszybszy porod.
Aha coz z tymi pelniami jednak jest choc nikogo oprocz nas na izbie przyjec nie ma.
M&Msy rodzily sie we wtorki, Ania w niedziele, a teraz mamy poniedzialek.
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Jak u siebie...
W sumie na porodowce to czujemy sie jak u siebie...znane twarze...i pomieszczenia...te same...niedlugo swoja posciel tu zostawie ;-) na wszelki wypadek.
KTG ciag dalszy
KTG jak sie w niego wslucha to tak jakby ktos konno jechal patataj patataj...o 4 rano...spac sie chce....
Juz w szpitalu.
Na poczatek standard KTG. Skorcze co 4 minuty. Siedze sam wiec nie ma tloku i super. Nie to co z Ania pelno ludzi, a moze z Marysia? Sam nie wiem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


